• …di Chiesa e di Camera • sobota 14 lipca, godz. 19:30, Stary Sącz, kościół św. Elżbiety

Marcin Mielczewski (zm. 1651): Canzon V

 

Tarquinio Merula (1595–1665): Sonata prima

Tarquinio Merula: Capriccio cromatico

Tarquinio Merula: Sonata seconda

Marco Scacchi (zm. 1662): Capriccio da camera

Bartolomeo de Selma y Salaverde (1. poł. XVII w.): Vestiva i colli

Aldebrando Subissati (1606–1677): Capriccio

Diomedes Cato (zm. 1628): Fantasia chromatica

Heinrich Döbel (1650–1693): Sonata in C

Franciszek Lilius (zm. 1657): Aria

Adam Jarzębski (zm. 1649): Cantate Domino

Marcin Mielczewski: Aria

Ensemble Hildebrandt 1719

 

Teresa Piech, Justyna Skatulnik – skrzypce

Daniel Zorzano – viola da gamba

Krzysztof Urbaniak – pozytyw

 

Ważnym polem działalności kompozytorskiej u progu XVII wieku stawała się twórczość instrumentalna, która stopniowo zyskiwała niezależność od muzyki wokalnej i szła w parze z intensywnie rozwijającą się techniką gry, szczególnie na instrumentach z rodziny skrzypiec. Jednym z najbardziej wpływowych muzyków włoskich działających w Polsce, obok oczywiście ka-pelmistrzów królewskich, był Tarquinio Merula, zatrudniony w warszaw-skiej kapeli jako organista „di Chiesa, e di Camera”, a więc grający zarówno w kościele, jak i „na komnatach”. Pobyt Meruli w Warszawie trwał prawdo-podobnie niespełna cztery lata (1621–1625), ale wiadomo, że był on ulubio-nym organistą króla Zygmunta, a jego wpływ na środowisko muzyczne stolicy musiał być znaczny, Merula kształcił bowiem uczniów i komponował, a jego zachowana twórczość, którą możemy powiązać z okresem spędzo-nym w Polsce, jest w dużej mierze nowatorska. Z wydanego w Wenecji

 

w roku 1624 zbioru Il primo libro de motetti, e sonate pochodzą dwie pre-zentowane dziś obszerne sonaty skrzypcowe, uderzające inwencją melo-dyczną, gęstością kontrapunktu i śmiałymi modulacjami, wykraczającymi poza ówcześnie stosowany średniotonowy system temperacji. Są to utwory a due, na instrument sopranowy i basowy z towarzyszeniem organowegocontinuo. Ponieważ w jedynym zachowanym egzemplarzu pierwodruku nie zachował się głos Basso, kompozycje te długo uważano za niekompletne; wydaje się jednak, że instrumentalny głos basowy musiał pokrywać się z li-nią continuo, potraktowaną wyjątkowo aktywnie i równorzędnie wobec partii skrzypiec. Inklinacje Meruli w stronę przekraczania barier znajdu-jemy również w organowym Capriccio cromatico, którego temat wypeł-niony chromatycznymi krokami obejmuje interwał nony, powodując wra-żenie tonalnej niestabilności. Idzie tu kompozytor znacznie dalej od swoich poprzedników, wśród których znajdował się m.in. działający wcześniej na dworze Zygmunta III lutnista Diomedes Cato, autor fantazji wykorzystują-cej jedynie standardowy pochód chromatyczny w ramach tetrachordu.

 

Twórczość instrumentalna zajmuje również ważne miejsce w dorobku Mar-cina Mielczewskiego. Składa się na nią osiem lub dziewięć canzon na dwa i trzy instrumenty, zachowanych w źródłach z terenów Polski, dzisiejszej Słowacji i Niemiec. Przechowywane obecnie w Lewoczy zeszyty głosowe zawierające canzony Mielczewskiego są dziś niekompletne; brakuje wśród nich zeszytu drugiego głosu, który wymaga rekonstrukcji. Kończąca koncert Aria zachowała się natomiast w odpisie partyturowym wykonanym w roku1662 w Gotha; nazwisko kompozytora uległo w tym źródle zniekształceniu („Mometschky”), ale styl utworu jest Mielczewskiemu bardzo bliski. Hipote-tyczne autorstwo Mielczewskiego jest tym bardziej prawdopodobne, że skryptor rękopisu musiał mieć dostęp do kompozycji twórców związanych z Polską, skoro odpisał również jedyny znany dziś utwór instrumentalny Franciszka Liliusa. Ten kompozytor, syn działającego w Polsce Włocha, naj-prawdopodobniej otrzymał wykształcenie muzyczne w kapeli królewskiej w Warszawie, gdzie pracował jego ojciec; był również uczniem słynnego Girolama Frescobaldiego w Rzymie. Od 1630 roku, po śmierci Annibale Orgasa, pełnił funkcję kapelmistrza zespołu wokalno-instrumentalnego w katedrze wawelskiej.

 

Skrzypkiem w kapeli królewskiej był też Adam Jarzębski, twórca obszernego zbioru Canzoni e concerti, zachowanego w rękopisie datowanym na rok 1627. Niewykluczone, iż część utworów z tej kolekcji mogła powstać wcze-śniej, za czasów pobytu kompozytora na dworze berlińskim lub podczas jego podróży po Italii. Obok samodzielnych kompozycji instrumentalnych zbiór zawiera szereg wirtuozowskich opracowań utworów wokalnych.

 

 

 

 

 

Cantate Domino jest dwuczęściową intawolacją słynnego madrygału Pale-striny Vestiva i colli, znanego Jarzębskiemu prawdopodobnie w postaci re-ligijnej kontrafaktury. Ten sam utwór rzymskiego mistrza stał się podstawą również innego opracowania na podobny zespół dwóch instrumentów z akompaniamentem organowym, zamieszczonego w zbiorze hiszpań-skiego fagocisty Bartolomea de Selma y Salaverde Canzoni fantasie et cor-renti (Wenecja 1638), dedykowanym Karolowi Ferdynandowi Wazie, bratuWładysława IV i biskupowi Wrocławia.

 

Marco Scacchi, kapelmistrz króla Władysława IV, znany był dotychczas wy-łącznie ze swojej twórczości wokalnej i wokalno-instrumentalnej; uważany jest też powszechnie za autora zaginionej muzyki do wystawianych w War-szawie drammi per musica. Ostatnio jednak Aleksandra Patalas zidentyfi-kowała prawdopodobnie jedyną zachowaną kompozycję instrumentalną tego twórcy, wieloodcinkowe Capriccio da camera. Zostało ono wydruko-wane jako ostatni utwór w zbiorze Sinfonie a violino solo (Bolonia 1670) Angela Berardiego, ucznia Scacchiego. Berardi, który w swoich dziełach teoretycznych cytował poglądy Scacchiego i fragmenty jego utworów, nie wspomniał jego nazwiska w zbiorze sinfonii, poprzestając na opatrzeniu utworu warszawskiego kapelmistrza wielkimi inicjałami „M.S.”.

 

Z kapelą królewską w Warszawie związany był również skrzypek Alde-brando Subissati, działający w Polsce już za czasów Jana Kazimierza (no-towany w latach 1650–1654). Cała jego zachowana twórczość została ze-brana w rękopisie Il primo libro delle sonate di violino, datowanym na rok 1675 i zachowanym w Fossombrone, rodzinnej miejscowości kompozytora, do której powrócił po pobycie nad Wisłą. Styl tych utworów, jak również oparcie niektórych z nich na antyfonach działającego w Polsce Giovanniego Franceska Aneria, wskazuje jednak, iż przynajmniej częściowo mogły one powstać znacznie wcześniej, być może w związku z obowiązkami Subissa-tiego w Warszawie, do których należało m.in. kształcenie młodych skrzyp-ków. Natomiast w latach sześćdziesiątych członkiem kapeli królewskiej był gdańszczanin Heinrich Döbel, którego sonaty skrzypcowe, być może pocho-dzące z późniejszego okresu jego podróży po Europie, zachowały się w zbiorach po kapeli arcybiskupa Ołomuńca w Kromieryżu.