Guillaume de Machaut: wiara, miłość i melancholia

czwartek 7 lipca, godz. 1930, kościół Sióstr Klarysek
Guillaume de Machaut: wiara, miłość i melancholia
Guillaume de Machaut (ok. 1300-1377)
Ploures dames (ballada)
Rose lys printemps (rondeau)
De toutes flours (ballada oraz jej opracowanie instrumentalne z Kodeksu Faenza)
Messe de Nostre Dame
Kyrie
Gloria
Credo
Sanctus
Benedictus
Agnus Dei
Ite missa est
Honte paour (ballada oraz jej opracowanie instrumentalne z Kodeksu Faenza)
Quant ma dame (rondeau)
Lay de la fonteinne
Ars_Cantus_s_0.preview
Ars Cantus
Monika Wieczorkowska – śpiew
Radosław Pachołek – śpiew
Maciej Gocman – śpiew
Piotr Karpeta – śpiew
Joanna Walczak – fidel
Tomasz Dobrzański – flet prosty
Ewa Prawucka – pozytyw
Średniowieczna liryka świecka w XIV wieku znalazła się w szczytowej fazie swego rozwoju. Twórczość Guillaume’a de Machaut, w doskonały sposób wiążąca poezję i muzykę, jest jej niewątpliwym ideałem. Osiągnął on mistrzostwo w obu tych dziedzinach sztuki, a każda z nich miała w tym czasie swoją kulminację.
Z jednej strony, na gruncie poezji Machaut dokonał ukoronowania rycerskiego ideału miłości dwornej, arystokratycznych cnót honoru i wierności oraz miłości rozumianej nie tylko jako rozkosz, ale przede wszystkim próba. Poezja ta, choć często powołująca się na Boga, ma charakterystyczną dla dojrzałego średniowiecza atmosferę braku wiary w Opatrzność i skupiona jest na fatalistycznej i ślepej Fortunie. Dominujące tu uczucia to rezygnacja i melancholia, które tak pielęgnował ostateczny kodyfikator średniowiecznej poezji końca XIV stulecia Eustachy Deschamps. Z drugiej, muzycznej strony, Machaut stał się najważniejszą postacią epoki, doprowadzając do szczytu formy polifoniczne i wyprzedzając Filipa de Vitry, sztandarową postać nowoczesnych nurtów tego okresu. Jako kompozytor, który potrafił w tak subtelny sposób stopić poezję i muzykę, Machaut jest bezdyskusyjnym geniuszem, kompozytorem tworzącym muzykę w średniowiecznych formes fixes w ich skończonym kształcie, nadając im szczególny, jakże francuski porządek.
Zachowane do naszych czasów rękopisy zawierające muzykę Machauta (dwa z nich zostały spisane pod jego osobistym kierunkiem) wykazują określoną kolejność zawartych w nich utworów. Na początku znajdują się najbardziej wyrafinowane poetycko monodyczne lais, a następnie formy polifoniczne o prostszych tekstach poetyckich. Te jednak formy otrzymują wyrafinowaną oprawę wielogłosową.
Lai była niewątpliwie gatunkiem stawiającym twórcy wielkie wymagania i dlatego najbardziej cenionym. Stanowi ona także wyzwanie dla wykonawcy, który zmierzyć się musi z utworem dużych rozmiarów, zawierającym niewiele treści muzycznych w stosunku do ilości tekstu. Lais Machauta mają nie mniej niż 140 wersów, niektóre przekraczają 400. Jednak nawet te monodyczne formy przejawiają typową skłonność do kompozytorskiej komplikacji. W tradycyjnie monofonicznej lai kompozytor często używa polifonii. W Lay de la fonteinne każda parzysta strofa oznaczona jest w rękopisie określeniem chace – w kanonie. Skomplikowana rytmika tych przebiegów kanonicznych z pewnością odbiera tej lai charakter nakierowany tradycyjnie na przekaz poetycki. W innych lais kompozytor stosuje nawet zestawienie tekstów trzech strof jednocześnie na sposób wielotekstowego motetu. Mimo zastosowania tych zabiegów kompozytorskich, na terenie lai Machaut jest w największym stopniu spadkobiercą truwerów, stosując często proste, sylabiczne opracowanie tekstu, ograniczając melizmaty i respektując prozodię tekstu.
Rondeau, pozostając tradycyjnie dwuczęściową muzycznie formą, w twórczości Machauta nabiera przede wszystkim rozmiarów i polotu w rozwijaniu melodyki głosów. W dwóch utworach kompozytor rozszerza tradycyjną trzygłosowość do czterogłosu, dodając triplumsine littera – głos pozbawiony tekstu. Tak też jest w przypadku ronda Rose lys printemps, w którym obszerne wokalizy głosów pozwalają wykonawcy swobodnie traktować prozodię tekstu.
Ballada, uważana za najbardziej szlachetną formę muzyki wielogłosowej, jest terenem, na którym w najbardziej nieskrępowany sposób działała wyobraźnia kompozytora, mimo że jednocześnie dokonał on uściślenia jej formy. W balladach Machauta krystalizuje się styl chanson, który dominować będzie w muzyce następnego stulecia. Liczne melizmaty i swoboda kształtowania linii oddalają się całkiem od dawnego myślenia izorytmicznego. Oddalają się także od tekstu, faworyzując czysto muzyczną logikę rozwoju. Dotyczy to zwłaszcza najwyższego, zaopatrzonego w tekst głosu, przeznaczonego zapewne dla śpiewaka solisty. Być może właśnie dlatego dwie ballady De toutes flours oraz Honte paur możemy odnaleźć w postaci instrumentalnych opracowań dyminucyjnych najwyższego głosu w Kodeksie Faenza.
Dominacja tematyki świeckiej i tendencja do odchodzenia od komponowania w technice izorytmii powodują, że w XIV wieku forma motetu stopniowo traci popularność. Motety zajmują jednak bardzo ważnie miejsce w twórczości Guillaume’a de Machaut. Formy motetowe zastosował kompozytor także w swym najważniejszym dziele religijnym, Messe de Nostre Dame, w częściach Kyrie, Sanctus, Agnus Dei oraz Ite missa est. Krótkość tekstów tych części pozwoliła kompozytorowi na zastosowanie licznych melizmatów oraz skomplikowanej gry kontrapunktycznej. Części Gloria i Credo zostały natomiast opracowane w przeważającej części w technice nota contra notam celem umożliwienia przejrzystej deklamacji ich długich liturgicznych tekstów. Mimo zastosowania tych tradycyjnych technik związanych z muzyką XIII wieku, Messe de Nostre Dame jest jednym z najwcześniejszych przykładów kompozycyjnie integralnych form cyklicznych obejmujących całe ordinarium missae wraz z Ite missa est. Utwór ten jest dziś uważany za jedno z najważniejszych osiągnięć muzyki epoki średniowiecza.
Tomasz Dobrzański
 
Ploures, dames
Płaczcie, damy, opłakujcie mnie, waszego sługę,
Który swe serce, rozum i ciało oddał na służbę
Waszej godności – oby Bóg strzegł jej i ją powiększał.
Ubierzcie się dla mnie w czerń,
A ja serce mając rozpalone, a twarz bladą, stanę oto w obliczu śmierci,
Jeśli Bóg i wy nie weźmiecie mnie w opiekę
 
Me serce zostawiam wam, a duszę Bogu pobożnie polecam,
Ciało robakom, a majątek mój biednym oddaję.
Ach! W łożu śmierci zlegnę zgnębiony,
Jeśli Bóg i wy nie weźmiecie mnie w opiekę.
 
Lecz pewien jestem, że jest w was tyle dobra
Że, gdy zechcecie z płaczem wyrzucić mnie z serc,
Błagać zechcecie Boga, by uleczyć mnie dozwolił.
Ja zaś będę musiał zapłacić daninę Naturze,
Jeśli Bóg i wy nie weźmiecie mnie w opiekę.
 
Rose, liz, printemps, verdure
Różę, lilię, wiosnę, zieleń, kwiat, balsam, i najłagodniejszą woń
przewyższasz, o piękna, twą słodyczą.
Ja zaś podziwiam wszelkie dary natury, które w tobie są.
 
Różę, lilię, wiosnę, zieleń, kwiat, balsam, i najłagodniejszą woń
i wszelkie stworzenie przewyższasz urodą, na honor przysiąc mogę!
Różę, lilię, wiosnę.
 
De toutes flours
Ze wszystkich kwiatów i owoców,
w mym ogrodzie pozostała jedna róża.
Wszystko pozostałe zniszczyła Fortuna,
która zagroziła i temu słodkiemu kwiatu,
Lecz ja, choć widzę, że chcą go zerwać, nigdy innego mieć nie zechcę.
 
Ach! Fortuno, jesteś otchłanią, która pochłonąć może każdego,
Kto ośmieli się uwierzyć w twe fałszywe prawa.
Twój śmiech, twa radość, twa cnota to tylko płacz, smutek i hańba.
I choć każesz usychać memu kwiatu, ja nigdy innego mieć nie zechcę.
 
Honte paour
Wstyd, strach, wahanie przed nierozważnym czynem,
Wstrzemięźliwość w pobłażaniu sobie,
Szczodrość odmowy, powolność przyzwolenia,
Rozsądek, umiarkowanie, cnota i uczciwość mieszkają w jej sercu.
Nade wszystko, pełna obaw wobec oszczerców,
W każdym calu ostrożna jest w miłości
Dama, która pragnie strzec swej cnoty.
A gdy miłość zamieszka w delikatnym sercu,
Młodzieńcza, czysta i ozdobna szlachetnością,
pełna wierności i radosna w czynie.
I w pragnieniu dążąca do rozkoszy, często zbyt mocna,
By ustrzec się przekroczenia granic rozsądku i miary.
Niech jednak nieustannie ma je na na względzie
Dama, która pragnie strzec swej cnoty.
 
Lay da la fonteinne
Lai
Nie przestaję błagać mej damy ukochanej,
by mękom moim ulżyć zechciała,
Lecz oto znajduję ją twardą i nieustępliwą.
innej więc służyć zapragnąłem,
Która pozwoli skosztować radości absolutnej.
Chace
Bo gdzież szukać takiej radości, która nie ma końca
Która podwaja rozkosz, a nie żąda pokuty.
Dusza przez nią nie pójdzie na potępienie,
Nie upadnie, a w chwale mieszkać będzie.
Lai
To Ta, która przez moc Ducha Świętego,
Przez Boską Opatrzność, na Ojca rozkaz
Poczęła bez sprośności,
Nosiła bez ciężkości,
Porodziła bez trudności,
Syna Bożego, który nasze ciało przyjął,
By z nędzy nas wyrwać.
Chace
Ci Trzej są Jednym, bez trudu tego dowiodę,
Spójrz na źródło – czy to z kielicha czy z dzbana,
Woda przecież jednakiego smaku jest.
Hej, Wodo, hej, Królowo, która lśnisz jaśniej niż gwiazda północna –
W Twych brzegach życie przyjęło ludzkie ciało.
Lai
Dlatego proszę Cię, Dziewico, wysłuchaj mych próśb!
Oto wołałem, opisywałem i opłakiwałem me grzechy
Które we mnie, starym i ospałym, tkwią.
Chace
Pociesz mnie Dziewico, ucisz gniew Twego Syna,
Ach! Oto jestem w otchłani pognębienia, gdy wspominam me grzechy,
Lai
Hej, Źródełko Pojednania, Strumyczku Miłosierdzia,
Wysłuchaj mego wołania
Niech grzech mnie więcej nie dławi,
W Tobie cała ma droga i powrót mój.
Chace
Chcę zmyć przywary, które grzeszyć mi każą,
Dziewico, dozwól łaskawie, by nie mógł mnie szatan do kotła rzucić.
A Syn Twój powściągnął gniew i raczył dać nam radość wiekuistą.

Przekład tekstów starofrancuskich: Tomasz Dobrzański

Starosądecki Festiwal Muzyki Dawnej organizowany jest od 1975 roku i stał się cenionym miejscem prezentacji najstarszej muzyki Europy w nowych opracowaniach i wykonaniu najsłynniejszych solistów i zespołów na świecie.